piątek, 9 kwietnia 2010

DLC "Stolen Memories" do Mass Effect 2

Za 560 BP (punktów BioWare" można już zakupić nowy dodatek do Mass Effect 2 o tytule "Stolen Memories". Czy warto się w niego zaopatrzyć?

Po przejściu dodatkowej misji mogę stwierdzić, że zdecydowanie tak. Wraz z dodatkiem otrzymujemy nową postać (Kasumi Goto), nową broń, jedną misję oraz możliwość zdobycia nieco doświadczenia.

DLC nie odbiega zbytnio od tego, co mieliśmy w przypadku dodatku z Zaeedem. Około dwóch godzin rozgrywki w stylu "poleć na planetę X, zrób rzecz Y, wystrzelaj wszystkich niemilców nową pukawką i pogadaj z Kasumi doprowadzając do podpisania przez nią lojalki lub nie". Nie ma żadnych moralnych wyborów, ani elementów zapadających na dłużej w pamięć. Lokacje się wyróżniają, nie na tyle jednak aby się zachwycić.

Nie to jednak stanowi o sile dodatku. O ile nowa broń jest dość miła w użyciu i przydatna, to Kasumi jest tutaj największym złotem. Sama postać jest bardzo ciekawa, o interesującej przeszłości, posiada również umiejętności, które z całą pewnością docenicie w walce. Tak samo jednak jak w przypadku Zaeeda (z innego DLC), tak i tutaj nie porozmawiamy sobie z nią na statku. Pomimo prawie jednego gigabajta objętości pliku instalacyjnego, nie znalazło się miejsce na dodatkowe dialogi. A szkoda, gdyż chętnie posłuchalibyśmy nieco więcej o przygodach najlepszej złodziejki w systemie.

Jeśli jesteście fanami Mass Effect, nie skończyliście jeszcze gry i posiadacie kartę kredytową lub konto na PayPal, kupujcie nowy dodatek bez obaw. Misję można przejść w przerwie śniadaniowej, ale zyskacie silnego sojusznika - tajemniczą i seksowną złodziejkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga. Komentarze są moderowane i mogą nie pojawić się natychmiast po utworzeniu. Autor niniejszego bloga zastrzega sobie prawo do niedopuszczenia komentarzy będących SPAMem i/lub nie odnoszących się do komentowanego wpisu i/lub łamiących zasady kulturalnej wymiany opinii.